Motyl też człowiek, czyli o etyce słów kilka

Motyl też człowiek, czyli o etyce słów kilka

Czas na wyznanie.

Jestem dyplomowanym biologiem. Choć moja ‚kariera’ jako naukowca była raczej krótka, to miłość do poznawania i zgłębiania tajników natury pozostała. Uważam, że każda istota żywa zasługuje na szacunek i dlatego postanowiłam napisać kilka słów o etyce w kontekście preparowania motyli.

Przede wszystkim jestem zdania, że życie jest czymś bezcennym i dlatego ludzkość powinna dołożyć wszelkich starań, by chronić wszelkie formy życia, a szczególnie te, które zagrożone są wyginięciem. Uznaję jednak, że istnieją uzasadnione przypadki, w których człowiek ma prawo decydować o życiu i śmierci pewnych organizmów. Jakie? Takie, gdzie śmierć może ratować życie.

Tak się dzieje w przypadku ochrony gatunkowej owadów (a konkretnie motyli), gdzie przez sprzedaż żywych i martwych osobników ze specjalnych farm, pozyskuje się pieniądze na ochronę zagrożonych gatunków oraz ochronę ich naturalnych siedlisk.  Świat owadów jest sferą, która choć tak mało widoczna, jest niezwykle cenna, bo stanowi unikalne ogniwo w łańcuchu życia. Szczególne znaczenie mają tzw. owady pożyteczne (np. pszczoły, trzmiele, motyle itd.), gdyż one odpowiadają za zapylanie roślin. Bez tych owadów świat przetrwałby zaledwie kilka lat (i to przy dobrych wiatrach). Zatem ludzka świadomość i racjonalne zachowania względem ochrony gatunkowej owadów mają kluczowe znaczenie dla życia wszystkich istot na Ziemi.

Farmy motyli

Sprzedaż motyli jest biznesem. W niektórych krajach bardzo dochodowym. Jeszcze 40-50 lat temu nikt nie zastanawiał się jaki wpływ na środowisko może mieć kupno pięknego motyla. Kłusownictwo motylowe kwitło w najlepsze, a to za sprawą cichego przyzwolenia świata zachodu na ten haniebny proceder. Do czasu. W latach 70. XX wieku zaczęła rosnąć świadomość ludzi względem ich wpływu na środowisko naturalne. Wtedy też popularne stały się miejsca takie jak motylarnie.  To miejsca, które można uznać za prototyp farm motyli. Są to specjalne obiekty przeznaczone do hodowli i pokazywania motyli szerszej publiczności, które kładą szczególny nacisk na edukację. Motylarnie prowadzone są przez muzea, uniwersytety, orgaznizacje non-profit lub indywidualnych hodowców. Pierwsza motylowa farma powstała w roku 1986 (w Malezji, na wyspie Penang).

Na czym to polega?

Farmy hodowlane motyli tropikalnych to projekt zakrojony na szeroką skalę, który ma na celu nie tylko ochronę gatunkową motyli, ale także, a może przede wszystkim, ochronę lasów tropikalnych.

Kupując motyla z legalnego źródła, wspieramy ochronę gatunków tropikalnych i rodzimych, przyczyniamy się do ochrony lasów deszczowych, a także dajemy pracę ludziom. Chcesz być EKO – kup motyla!

Jak mawiał Mahatma Ghandi:

Be the change You want to see in the world.

img_3859-s

W Polsce mamy kilka motylarni oraz jedną motylową farmę. W motylarniach (położonych głównie na Pomorzu, albo w ogrodach zoologicznych) można zobaczyć z bliska żywe okazy motyli, obejrzeć jak wygląda przeobrażanie, a czasem nawet karmienie motyli. Farma motyli Zielona Dolina to z kolei miejsce, gdzie można zaopatrzyć się w żywe okazy motyli na różne okazje (np. na śluby, jubileusze itd.). Wypuszczanie żywych okazów ma również swoje znaczenie przy wzmacnianiu naturalnych populacji tych owadów. Farma duży nacisk kładzie na edukację, dlatego zachęcam do zapoznania się z informacjami zawartymi na ich stronie.

img_3857-s

MOTYLE RATUJĄ LASY DESZCZOWE

Na koniec podsyłam kilka ciekawych materiałów na temat etyki w motylowym świecie, do poczytania dla ciekawskich:

  •  artykuł o etyce w kontekście oprawiania motyli i o wpływie jaki ma ten proceder na ludzi w krajach rozwijających się
  •  artykuł o tym jak motyle mogą pomóc uratować lasy deszczowe
  •  Tanzania Butterfly Project

 

A tu film o uprawie motyli i wpływie powstania farm motyli na poprawę życia ludzi:

więcej informacji oraz ciekawych linków znajdziecie tutaj.

Jeśli chcecie kupić motyla, to zapraszam do sklepu Creative Farm 🙂

Jeśli macie jakieś pytania lub uwagi dotyczące tematyki motyli, piszcie: info@creativefarm.com.pl.

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz